Recenzja “Zgoda” Vanessa Springora

“Zgoda” Vanessa Springora

Wyznanie ofiary, zbiór wstrząsających wspomnień wykorzystywanej seksualanie Vanessy Springory, której życie od najmłodszych lat było koszmarem.

Zawarty w książce motyw seksualny mnie obrzydza, ale nie uderza. Pedofilia była na świecie, jest, i niestety ma się dobrze. Bezustannie słyszymy o pedofilach w kościołach, pedofilach wśród “elit” - wyspa Epsteina, czy jak to opisano w książce świecie pisarskim tolerującym zjawisko. Szczytem obrzydzenia są dla mnie wywiady z Gabrielem Matzneffem, pedofilem, który twierdzi, że to Vanessa go uwiodła. W głowie się nie mieści, że dotyczą 50 letniego faceta, którego rzekomo uwiodła 14-latka! Już samo ich wypowiedzenie jest karygodne, a fakt, że są wypowiadane bez konsekwencji dla ich autora jest dla mnie podstawą by sądzić, że nie uporamy się z pedofilią w najbliższym czasie!

Pomijając motyw seksualny książki zainteresowanie moje skupiła cała otoczka historii, która złamała życie autorce. Największym jej pechem, było mieć matkę i ojca z traumami, którzy nie udźwignęli rodzicielstwa. Ojciec nigdy nie obdarzył swojej córki miłością, porzucił ją w młodym wieku, a nawet gdy pojawiał się w jej otoczeniu pokazywał, że kobiety traktuje się przedmiotowo, jakby były ozdobą dla mężczyzny. Pomiędzy matką i ojcem nie układało się dobrze, ich małżeństwo ostatecznie rozpada się. Vanessa nie miała dobrego przykładu rodziny. Po rozwodzie matka młodej wówczas Vanessy postanawia zrekompensować sobie i córce nieudane życie i obiera strategię “niczego nie zabraniać” ani sobie, ani córce. Zaczynają się imprezy, do domu sprowadzani są kochankowie. Na jednej z imprez młoda Vanessa wpada w oko pedofila, który zarzuca sieć i finezyjnie wabi swoją ofiarę. Matka wie o tym, a mimo to zgadza się nawet zaprosić drapieżnika na wspólny obiad! W jej życiu jest dorosły mężczyzna, który poświęca jej uwagę co rekompensuje jej brak ojca w dzieciństwie. Zaślepiona Vanessa nie widzi konsekwencji swojej decyzji, matka pozostaje bierna… Przez wiele lat młoda dziewczyna jest karmiona kłamstwami, wykorzystywana seksualnie, lecz z upływem czasu na obrazie pojawiają się rysy. Zaczyna kwestionować prawdziwość opowieści, która jest jej przedstawiana. Zaczyna dostrzegać potwora w swoim otoczeniu. Ostatecznie mocno poturbowana uwalnia się ze związku, lecz nigdy nie uwolniła się od oprawcy, który będzie pojawiał się w jej życiu jeszcze wiele lat później. Po rozstaniu latami odkrywała traumy i krzywdy zostały jej wyrządzone. Zaczyna walczyć o lepsze jutro. Cieszy to, że miała na tyle siły i charakteru by dokonać zmian w swoim życiu. Najsmutniejsze jest to, że od własnej matki nawet po latach nie usłyszała prostego “przepraszam”.

Książka jest mocna. Polecam przeczytać tę książkę każdemu, zwłaszcza młodym rodzicom, by wiedzieli jak ważni są dla dziecka i jak istotny wpływ ma ich zachowanie i decyzje. Znajomość tej historii może zmienić wiele w społeczeństwie.

Jeśli sądzisz, że wykształcenie drogo kosztuje, spróbuj niewiedzy. Benjamin Franklin